Excel jest genialny do wielu rzeczy. Wyceny dla klientów nie są jedną z nich. Oto dlaczego.
Problem 1: Wygląd
Arkusz kalkulacyjny z cyferkami w komórkach nie wygląda profesjonalnie. Brak logo, brak danych firmy, brak formatowania. Klient dostaje plik który wygląda jak wewnętrzny dokument, nie jak oferta.
Badania pokazują że 68% klientów ocenia wiarygodność firmy po wyglądzie dokumentów które od niej dostaje. Twój Excel mówi "robię to na kolanie".
Problem 2: Czas
Kopiujesz poprzedni plik, zmieniasz dane, poprawiasz formułki, eksportujesz do PDF... 20-30 minut na jedną wycenę. Przy 5 wycenach tygodniowo to 2 godziny zmarnowanego czasu. W skali roku — ponad 100 godzin. Tyle czasu mógłbyś spędzić na pracy która przynosi pieniądze.
Problem 3: Błędy
Kto nie miał sytuacji że formułka się rozjechała i wycena wyszła z błędną kwotą? W Excelu łatwo o pomyłkę której nie widać na pierwszy rzut oka. Wysłałeś wycenę na 5000 zł zamiast 15 000 zł? Powodzenia w tłumaczeniu klientowi.
Problem 4: Brak kontroli
Wysłałeś wycenę. Czy klient ją otworzył? Nie wiesz. Czy porównuje z konkurencją? Nie wiesz. Czy w ogóle dotarła? Nie wiesz. Działasz w ciemno.
Problem 5: Brak historii
Rok temu robiłeś wycenę dla Pana Kowalskiego. Ile było? Gdzie ten plik? Który folder? Która wersja? Z Excelem zarządzanie historią wycen to koszmar.
Alternatywa
Dedykowane narzędzia do wycen rozwiązują wszystkie te problemy. Profesjonalny PDF w 2 minuty, z logo i danymi firmy, z trackingiem otwarć, z historią wycen. Bez formułek które się rozjeżdżają.
